Konstrukcja miłości w niemieckiej i polskiej kulturze

Wprowadzenie.

O ile miłość jako kategoria naukowo-teoretyczna była przedmiotem wielu publikacji, to nie zauważam w literaturze przedmiotu podejścia stricte empirycznego do tego zagadnienia. Interesuje mnie zatem weryfikacja miłości w różnych komunikacjach za pomocą wybranej metodologii badawczej. Na potrzeby niniejszego artykułu przyjmuję za M. Fleischerem, że miłość jest konstruktem stabilizującym oraz ważnym w kulturze polskiej i niemieckiej, symbolem kolektywnym. Szerzej o samej miłości jako kategorii analitycznej w dalszej części artykułu. Podstawowym problemem postawionym w pracy jest weryfikacja symboli kolektywnych, a w zasadzie próba weryfikacji jednego - miłości w wymiarze interkulturowych badań komunikacji. Jako badacza z jednej strony interesuje mnie, co i jak mówi się o miłości w kontekście samego pojęcia, ale z drugiej strony równie ciekawy jest obszar analityczny dwóch koncepcji widzenia i mówienia o miłości, wyrażanych przez respondentów z Polski i Niemiec. Istotne dla kompletności obszaru badawczego jest również wyróżnienie poszczególnych funkcji miłości dla systemu społecznego. Ten obszar szerzej omówię w części poświęconej design badania.

Zaplecze teoretyczne.

Teorią, którą przyjmuję jako relewantną dla perspektywy badawczej i niniejszej pracy, jest teoria komunikacji Michaela Fleischera, w której autor konstatuje, że:

„ komunikacja to proces negocjacji znaczeń, z którego wynika (niechcący) generowanie i utrzymywanie w ruchu systemu społecznego. Nie mniej, nie więcej. Chcąc natomiast usieciowić zjawiska komunikacyjne z systemem społecznym, a ten z systemem biologicznym oraz z systemem fizycznym, z ustaleń powyższych wynika możliwość sformułowania następującego algorytmu, bazującego na trzech generujących te systemy modusach organizacyjnych: współoddziaływania to generator systemów fizycznych, postrzeganie to generator systemów biologicznych, zaś komunikacja to generator systemu społecznego. W skrócie:

{[(współoddziaływania + organizm)= postrzeganie] + znaki} = komunikacja” (Fleischer 2010, 174-175)

Z tego mniej lub więcej wynika celowość komunikacji, która dla M. Fleischera zawiera się w kilku punktach:

„ mówimy w pierwszej linii po to, by utrzymać mówienie w ruchu

mówimy, by brać udział i przynależeć (do czegoś), ponieważ przez to możemy mniemać (wierzyć), że jesteśmy członkami grup, organizacji, społeczeństw itp. i dobrze się z tym czujemy

mówimy, ponieważ wszyscy inni też mówią

mówimy, by sprawdzić, czy sposób, w jaki mówimy stosowany jest też przez innych

mówimy, by sprawdzić, czy używane w tym celu konstrukty, używane są też przez innych w ten sam sposób i tak samo są semantyzowane

mówimy, by w trakcie mówienia dowiedzieć się, czy inni też tak i to co my mówią

mówimy, ponieważ chcemy i możemy się przez to orientować

mówimy, by dowiedzieć się, czy nasz stan wiedzy jest taki sam, jak stan wiedzy innych

mówimy z indywidualnych powodów, by zaspokoić nasze osobiste potrzeby

mówimy, ponieważ zmuszają nas do tego instytucje socjalizacyjne

mówimy, ponieważ zmuszają nas do tego społeczne systemy funkcyjne

mówimy, by uniknąć restrykcji społecznego rodzaju

mówimy, ponieważ odpowiednie instytucje, organizacje, urządzenia są tak ukierunkowane, że przez nasze mówienie są one utrzymywane w ruchu

mówimy, ponieważ nie mamy innego wyboru i nie daje się nam innego wyboru” (Fleischer 2007: 174).

Przyjmuję zatem, że komunikacja jest jedynym producentem systemu społecznego. Tym samym zauważam, że komunikacja wyprodukowała wszelkie „komunikowalne” elementy systemu społecznego - prawo, polityka, gospodarka, miłość itd. Jako badacze możemy przyjąć perspektywę badania samej komunikacji a nie tzw. faktów naukowych. Przyjmując taką perspektywę zauważymy, że wszystko, co jest komunikowalne, a co nie jest, nie istnieje, może być społecznie i komunikacyjnie weryfikowalne - również miłość. Z uwagi na przedmiot badania, widzę potrzebę przedstawienia koncepcji programów komunikacji, zaproponowaną przez M. Fleischera w książce pt. „Ogólna Teoria Komunikacji”. Programy komunikacji są swoistymi kategoriami komunikacyjnymi, które odpowiadają za generowanie i utrzymywanie systemów funkcyjnych, pozostając przy tym dla swoich produktów niewidocznymi. Programy komunikacji składają się bezpośrednio z modusów wewnętrznych, służących stabilności wewnątrz subsystemu i zabezpieczające jego spoistość i tożsamość, oraz modusów zewnętrznych zapewniające wymianę między subsystemami.

„ Tak więc modus wewnętrzny odpowiedzialny jest za kontakt z otoczeniem subsystemu i ewentualne wzajemne wpływy między subsystemami komunikacji. Przy czym postuluje się, że modus zewnętrzny jest produktem modusu wewnętrznego, wytworzonym właśnie w celu kontaktu z otoczeniem. Modusy służą do rozróżnienia i stabilizacji programów komunikacji” (Grech 2010: 22).

Trzecim elementem programów komunikacji są konstrukty stabilizujące, które zabezpieczają komunikację między poszczególnymi programami. Miłość według Fleischera jest konstruktem stabilizującym program komunikacji rozrywka, który generowany jest przez modus wewnętrzny gra/zabawa i utrzymujący relacyjność w subsystemie przez modus zewnętrzny fikcjonalność. Pozostałe konstrukty stabilizujące programu komunikacji rozrywka to fun, radość, miłość, moda. Podobną koncepcję widzenia miłości przyjmuje Niklas Luhmann, niemiecki socjolog, który widzi ją w kategoriach komunikacyjnej gry. Szerzej o samym podmiocie badania - miłości w dalszej części pracy.

Istotnym dla merytorycznej wartości pracy jest wyróżnienie symboli kolektywnych, które można uznawać za pewne konstrukcje stabilizujące system społeczny, w ramach danego kodu kulturowo-komunikacyjnego. Symbole kolektywne, czyli pojęcia, które są istotne dla danej grupy komunikacji, stały się podstawą i przyczynkiem do weryfikacji owych symboli w kontekście komunikacji interkulturowej. Zauważam bowiem różnicę nie tylko w stratyfikacji ważności symboli kolektywnych, ale również w dyferencjacjach różnych semantyk, które manifestowane są w komunikacjach. Innymi słowy, stratyfikacja ważności symboli kolektywnych dla Niemców i Polaków, w przypadku konstrukcji symbolu kolektywnego miłość, wydaje się być podobna, jednak manifestacja konstruktu miłości w komunikacjach obydwu kultur wydaje się być całkiem różna.

„ Miłość jest - jak się wydaje - najistotniejszym symbolem kolektywnym polskiej kultury. Wyraz też jest najczęściej wymieniany i występuje bardzo wysoko w hierarchii. Zauważa się stosunkowo niewielką liczbę wyrażeń i wariantów oraz wielką liczbę opisów, co wskazuje na symbol nasycony. Na pierwszym miejscu stoi komponent znaczeniowy „uczucie”, klasyfikujący miłość do obszaru „dobra”. Obok komponentu miłość fizyczna (seks, kochanie), bardzo silnie wyrażona jest strona instytucjonalna (rodzina, małżeństwo). Ciekawe, że miłość jest w kulturze polskiej związana z religią (Bóg, wiara). Obok tego pojawia się cały szereg opisów etycznych lub ogólnospołecznych, które można zebrać pod wspólnym pojęciem „szczęście”. Z systemem wyraz ten połączony jest pięcioma innymi, charakteryzującymi go słowami. Samo słowo służy charakterystyce czternastu innych. Chodzi więc o kluczowy symbol kultury polskiej, organizujący cały system” (Fleischer 2003: 174).

W tym miejscu nieco szerzej skupię się na omówieniu konkretnych koncepcji widzenia miłości, ze względu na wybór tego konstruktu jako kategorii analitycznej. Zauważam potrzebę przyjęcia podwójnej perspektywy dla opisu pojęcia miłości. Wewnątrzsystemową i analogicznie - zewnątrzsystemową. Pierwsza perspektywa jest szeroko perpetuowana w dyskursie medialnym, jak również w codziennych komunikacjach i manifestacjach zachowań. Jest to jednak perspektywa korzystania z mechanizmu miłości i ta perspektywa będzie mnie interesowała w kolejnej części pracy, poświęconej weryfikacji konstruktu stabilizującego w ramach dwóch różnych kultur. Analizowanie tej perspektywy z punktu widzenia teorii jest mało praktyczne naukowo, gdyż nie wyjaśnimy samego mechanizmu a jedynie dokonamy hermeneutycznego opisu zagadnienia. To trochę tak, jak z definicją chodzenia przytaczaną przez M. Fleischera w książce communication design. Fleischer krytycznie odnosi się do pojmowania mechanizmu komunikacji jako opisu procesu i do tego używa definicji chodzenia:

„ To tak jakby, chcąc wyjaśnić chodzenie, powiedzieć - chodzenie składa się z prawej nogi i z lewej nogi oraz z posiadacza tych nóg i przebiega tak, że posiadacz nóg tymi ostatnimi przebiera. I mamy opis chodzenia. Ponadto natomiast nie wiemy nic (na przykład nic na temat tego, dlaczego chodząc posiadacz nóg się nie przewraca i co się dzieje z chodzeniem, kiedy tenże stoi)” (Fleischer 166, 2010).

W tym miejscu będzie nas interesowała perspektywa zewnątrzsystemowa, która będzie odnosić się do opisu zjawiska z perspektywy mechanizmu, kultury i komunikacji oraz społeczeństwa. I tak np. Niklas Luhmann widzi miłość jako symboliczne, uogólnione medium komunikacji.

„ Miłość rozumiana jako medium nie jest uczuciem, lecz kodem komunikacji, zgodnie z regułami którego ludzie uczucia wyrażają, kształtują, symulują, zakładają u innych, wypierają się ich i liczą ze wszystkimi konsekwencjami, jakie mieć będzie urzeczywistnienie określonego komunikatu (...) przy silnym eksponowaniu miłości jako namiętności, istnieje zarazem świadomość tego, iż chodzi o pewien sposób zachowania, który można odgrywać i który ma się na uwadze jeszcze przed wyruszeniem na poszukiwanie miłości, że zatem zanim się jeszcze znajdzie partnera, już zna się nastawienie i wie się o jego istotności, co zresztą sprawia, iż nieobecność partnera staje się dotkliwa, czy też nawet traktowana jest jako bolesne zrządzenie losu. Z początku więc miłość może się rozwijać poniekąd w próżni, wedle pewnego uogólnionego wzorca, który ułatwia selekcję, jednocześnie jednak może stanąć na przeszkodzie spełnieniu bardziej emocjonalnie głębokiemu. To kodeks narzuca wzmocnienie znaczeń, które pozwala uczyć się miłości, pomaga interpretować i przekazywać dobre oznaki, aby w ten sposób prowadzić do większego uczucia. I to właśnie kodeks pozwala ukazywać się różnicom, a także dramatyzuje brak spełnienia” (Luhmann 2003, 21).

Luhmann zauważa bardzo istotną zależność w funkcjonowaniu komunikacji miłości:

„ Nawet jeśli zakochanym wydaje się zrazu inaczej, to jednak w miłości nie chodzi o „totalne zrozumienie”, to znaczy nie o całkowite skupienie komunikacji na partnerze czy na związku miłosnym. Oczekuje się nie totalności, lecz uniwersalności związku, co znaczyć ma stałe współuwzględnienie partnera we wszystkich sytuacjach życiowych albo stałe wzbogacanie treści wszystkich komunikatów o aspekt „dla niego”. (...) Szczególny kod miłości powstaje wtedy, gdy wszystkie informacje są podwajane z uwagi na to, co w ogólnym, anonimowo ukonstytuowanym świecie i co znaczą dla Ciebie, dla nas, dla naszego świata” (Luhmann 2003, 23).

Luhmann widzi miłość jako kod, który wymaga funkcjonowania nie tyle partnera, co wyobrażenia relacji dwóch podmiotów komunikacji oraz konstytuowania świata w oparciu o partnera. Innymi słowy miłość to widzenie siebie w drugiej osobie (partnerze). W książce „Semantyka miłości” Luhmann wyraźnie zaznacza, że miłość musiała powstać z samego mechanizmu komunikacji, tym samym pojawia się pytanie, o to kiedy i jak powstała miłość? Luhmann zaczyna od opisu semantyki miłości zaczerpniętej od średniowiecznej liryki, z szczególnym uwzględnieniem miłości dworskiej.

„ Miłosnej liryce średniowiecza, a zwłaszcza miłości dworskiej, zależało przede wszystkim, aby unikać wulgarności.Stąd bierze się marginalizacja nawiązań do zmysłowości, stąd idealizacja, sublimacja, ograniczenia formalne, gdyż dopiero na tym tle nabierają kształtu swobodne rozwiązania. (...) Najważniejszy jest tu wzgląd na pozycję społeczną, a nie indywidualność, a temu dobrze służyło przesunięcie miłości w sferę tego, co idealne, nieprawdopodobne, co osiągalne jedynie za sprawą niezwykłych zasług.

Dopiero w nowożytności pojawiają się na tym tle - przy zachowaniu wielu tematycznych kontynuacji - nowe wątki. Dostrzegamy dwa momenty w drugiej połowie XVII wieku i w okolicach roku 1800, odpowiednio do których możemy wyróżnić:amour passioni miłość romantyczną. (...) W drugiej połowie XVII stulecia forma kodowania zmienia się z idealizacji w paradoksalność, aby około roku 1800 przy przejściu do miłości romantycznej stać się refleksją nad autonomią, a więc samoodniesieniem” (Luhmann 2003, 46-47).

W tym miejscu warto zaznaczyć, że metodologiczną kategoryzacją kodu miłości dla Luhmanna były 4 kategorie:

forma kodu,

podstawa miłości,

problem, na który reakcją jest zmiana, usiłująca go przyswoić,

antropologia, którą można powiązać z nowym kodem.

Najważniejsza dla Luhmanna wydaje się być forma kodu, która generuje kompleksowość zachowań i komunikacji. Zmieniający się kod generuje nowe komunikacje o miłości, a najczęściej zmiana ta wynika z szerokiego kontekstu społecznego. Opis historycznej semantyki miłości Luhmann przyjął za pośrednictwem literatury.

„Transformacja semantyki medium, jego pojęcia jedności i pola uzasadniania wiąże się z wprowadzaniem do kodu nowych problemów, tych, które w efekcie wyróżnicowania pewnego obszaru jako pola intymnych związków musiały zostać objęte przez kod. Historyczna analiza pokazuje wyraźnie, że to nie pewien problem narzuca reorganizację semantyki, lecz, że przeciwnie - najpierw dokonują się ewolucyjne przemiany kodu i dopiero potem możliwe się staje wmontowanie problemu, względne rozwiązanie odpowiednich niezgodności. Już średniowiecze w kontekście ‚miłości dworskiej’ uruchomiło proces semantyzacji i koncentracji. Ne zniosło bynajmniej różnicy między rodzinną reprodukcją, a miłosnymi aferami na zewnątrz, ale przetworzyło ją za sprawą idei wielkiej miłości, związanej z jedną i tylko jedną kobietą, której łaski trzeba sobie zaskarbić, a nie można ich wywalczyć, a przede wszystkim wymusić. Erotyce wskazuje się cel, który każdemu zapewnić może tylko jedna konkretna kobieta. To rzuca rycerza na kolana. (...) Wiek XVII wykracza poza takie zorientowanie miłości i seksualności. Ideał staje się frazesem. Wcześniej już zaczyna się zrywanie z kontrastem między ‚wzniosłą’ a ‚zmysłową’ miłością, zaś przepojona paradoksem semantyka miłości stanowi zwieńczenie tego procesu, zaczyna bowiem wbudowywać seksualność w miłość jako jej istotny składnik” (Luhmann 2003, 48-49).

Współczesne pojmowanie miłości czerpie bezpośrednio z romantycznego kodu tego konstruktu, który nastawiony jest na Luhamannowskie samoodniesienie. Nie ma tutaj znaczenia, czy mówimy o społeczeństwie medialnym, gdyż dla kodu komunikacyjnego narzędzia wykorzystywane do komunikacji nie są relewantne. Procesy transformacji kodu komunikacyjnego nabierają innego, szybszego wymiaru, jednak korzystają z tego samego mechanizmu komunikacji, co miłość romantyczna. Nie zauważam możliwości bezpośredniej zmiany kodu komunikacji, tylko za pomocą innych narzędzi komunikacyjnych. Taką perspektywę postulują psychologowie, którzy zauważają, że miłość z ekranu telewizora wymiernie wpływa na komunikacje poza szklanym ekranem. Ta ciekawa konstatacja spotyka się jednak z krytyką logiki, bo skąd owe koncepcje miłości są implementowane do komunikacji medialnej? Otóż z tego samego środowiska, które reprodukuje medialne konstrukcje. Zatem mamy do czynienia z zamkniętym systemem zależności komunikacyjnych, które nie są możliwe, za pośrednictwem mediów do systemowych irytacji, ale wewnątrzsystemowo do takich irytacji są zdolne - media, jako takie, proces rekonstrukcji kodu mogą skutecznie akcelerować - pytanie, czy są tym zainteresowane?

To, co postuluje Niklas Luhmann, można nazwać systemowym generowaniem kodu miłości i następnie, korzystaniem z niego. Jak pokazuje w swojej książce „Semantyka miłości”, kod miłości zmienia się, ale w stosunku do ogólnego kontekstu społecznego i wynikających skrajnych, przejętych przez system społeczny irytacji. Ciekawym może być postawienie pytania badawczego: które irytacje zostały przez system wciągnięte, a które odrzucone ze względu np. na społeczną aberrację i systemowe konsekwencje? Mając na uwadze teorię systemów, możemy stwierdzić, że system wewnętrznie dokonuje redukcji kompleksowości, przez co niektóre irytacje systemowe są przez system odrzucane. Interesującą tezę Luhmann stawia na końcu książki, gdzie zauważa, że „miłość kieruje się na świat drugiej osoby, a w swym stawaniu się może zmieniać to, co obserwuje. Nie może trzymać się na dystans. Sama czyni się częścią swego przedmiotu. Jej „obiekt” nie trwa niewzruszony, lecz przyjmuje w sobie jej operację, co samego go odmienia. Być przeżywanym przez drugą osobę’ staje się składnikiem operatywnej reprodukcji. Własna reprodukcja i cudza reprodukcja dokonują się w oddzielnych systemach, a przecież rozgrywają się uno actu. (...) Wszelka komunikacja w relacjach intymnych zdana jest na niekomunikowalność, która samą komunikację konstytuuje. (...) To także można wyjaśnić przy użyciu interpretacji. W jej warunkach każde działanie jest oceniane dwoiście: wedle jego intencji i wedle tego, co znaczy w procesie atrybucji. (...) Za interpretację trzeba też uznać sytuację, gdy kochający uznają swoistość swoich światów i rezygnują z prób uczynienia z nich jednej totalności. Uniwersalność sensu miłości nie potrzebuje, a nawet nie może obejmować wszystkich przeżyć i działań” (Luhmann 2003, 213-214).

Innymi słowy, Luhmann zauważa, że w ramach reprodukowania kodu miłości, dochodzi do procesu interpretacji dwóch zamkniętych systemów kognitywnych - obserwatorów. Proces interpretacji z perspektywy wewnątrzsystemowej jest stały i konstytuuje wszelkie następstwa i konsekwencje dla systemu - zakładanie rodziny, związki małżeńskie, budowa budżetu domowego itd. O ile kod miłości, za pomocą którego funkcjonują systemy kognitywne uwikłane w konstrukt stabilizujący miłości, jest stosunkowo stały i spójny, o czym pisałem wcześniej, to proces interpretacji owego kodu zdaje się być procesem indywidualnym. Ciekawe, że proces interpretacji obserwatora A i obserwatora B, przy czym zakładamy, że obserwator A i obserwator B, mają się ku sobie, jest kompletnie rozłączny i odbywa się na różnych poziomach interpretacji. Przyjmując koncepcję Luhmanna możemy stwierdzić, że miłość jest komunikacyjną grą interpretacyjną, w której nie można odkryć kart, nawet jeśli mamy na to ochotę. Obserwatorzy „uwikłani” w miłość są skazani na interpretację interpretacji interpretatora, przy czym w tej sekwencji dochodzi do sprzężenia zwrotnego pomiędzy interpretatorami.

Zupełnie inną perspektywę widzenia i definiowania miłości przyjmuje Diane Ackerman, która skłania się w stronę koncepcji rynkowo-feministyczno-biologicznych. O czym pisze:

„ Dokonując selekcji zdolności do miłości, jako podstawowego elementu naszej biologii, ewolucja uczyniła z nami to, czym jesteśmy. Wbrew temu co twierdzą filozofowie, moraliści teoretycy, teściowie i psychologowie z poradni małżeńskich, miłość nie jest kwestią wyboru. To imperatyw biologiczny. Taki jak ewolucja upodobała sobie istoty zdolne do przyjęcia pozycji wyprostowanej, upodobała sobie również ludzi - bo umieją kochać. Była im przychylna, ponieważ miłość ma wielką wartość w procesie przetrwania. Ci, którzy odczuwali miłość, dbali o przeżycie swojego potomstwa. Potomstwo dziedziczyło zdolność do miłości, żyło dłużej i liczniej się rozmnażało. Z czasem skłonność do miłości stała się częścią naszego posagu genetycznego i zakorzeniła się głębiej niż zwykła predyspozycja, podatność czy spadek. Bogactwo miłości udzieliło się naszym wielkim życiowym przedsięwzięciem” (Ackerman 1997: 180-181). Rozumienie miłości przez niemieckiego badacza Maxa Webera nierozerwalnie wiąże się z dwoma procesami, które w jego twórczości zyskują zasadnicze znaczenie dla wyłonienia się nowoczesnych społeczeństw. Jeden z tych procesów to odczarowanie świata z religijnej legitymizacji świata, drugi to generowanie nowych porządków życia: gospodarki, polityki, nauki, sztuki i erotyki. Weber poświęcił wiele miejsca erotyce,

„ co może nasuwać przypuszczenie, że chodziło mu włącznie o jeden aspekt miłości - cielesny. Jednak używał on pojęcia erotyki przede wszystkim po to, aby odróżnić specyfikę miłości erotycznej od miłości, jaka pojawiała się w obrębie doświadczenia religijnego. Erotyka nie jest po prostu sferą, gdzie realizują się wymogi biologicznej reprodukcji, lecz obszarem świadomie pielęgnowanym, powstałym poprzez oddzielenie od naiwnie naturalistycznego stosunku do seksualności. Jest sferą lokowaną poza codziennością i zorganizowaną wokół sublimacji seksualności (...). Weberowskie ujęcie miłości wydaje się nie odbiegać zbytnio od romantycznego rozumienia miłości, dominującego w kulturze europejskiej tamtego okresu. Istotne jest jednak, że Weber, bazując na potocznych definicjach, odnosi je do kontekstu społeczeństw nowoczesnych i relacji między różnicującymi się sferami życia - erotyka wyłania się jako reakcja na tendencje racjonalizacji i monotonię codziennej pracy nad sobą” (Gdula 2009, 18-19).

Jeszcze inne podejście do problematyki miłości zaproponował Pierre Bourdieu, który konstytuuje gust, jako katalizator łączący nie tylko ludzi, ale również kolory, elementy natury itp.

„ Ci, którzy przypadają nam do gustu, używają w działaniu smaku, którego i my używamy, postrzegając ich praktyki. Dwie osoby nie mogą dać sobie lepszego dowodu na powinowactwo smaków nad apetyt, jaki mają do siebie (...) Zaproponowane przez Bourdieu rozumienie miłości jako miłości przeznaczenia jest kontynuacją standardowego dla refleksji socjologicznej wątku reprodukcji społecznej, dokonującej się przez dobór partnerów. Jednak, o ile wcześniej miłość była uważana za zagrożenie dla porządku reprodukcji, o tyle Bourdieu jest jednym z socjologów, którzy zauważają, że małżeństwo z wyboru wyprało małżeństwo kontraktowe” (Gdula 2009, 45-46).

Hipoteza badawcza.

Z jednej strony założyłem, że miłość jest konstruktem stabilizującym, z drugiej, że miłość to kod sterujący i regulujący zachowania socjalne, który posiada irytacyjny, z perspektywy teorii systemów, charakter. Obie teorie reprezentowane kolejno przez Michaela Fleischera i Niklasa Luhmanna nie wykluczają się, ale przynależą do innych kategorii teoretycznych. Fleischer widzi miłość znacznie szerzej niż Luhmann, który opisuje zjawisko na poziomie samych komunikacji, przez co skonceptualizował swoisty kod miłości, który wraz z kontekstem społecznym podlega ciągłym irytacjom. Fleischer również widzi miłość jako sferę komunikacji, jednak nie operacjonalizuje jej na poziomie kodu, ale pewnych konstrukcji społecznych, wynikających oczywiście z komunikacji. Tym samym, w ramach prowadzonych badań, korzystam z dokonań naukowych obydwu badaczy, starając się zweryfikować z jednej strony kod miłości - w jaki sposób funkcjonuje on społecznie, z drugiej strony oczekuję wskazania, że ów kod jest produktem konstruktu stabilizującego system społeczny.

Wracając do hipotezy, zauważam również, że miłość jest pewnego rodzaju nakładką komunikacyjną na proces biologicznej prokreacji. Jako zwierzę społeczne człowiek potrzebuje wyjaśnień komunikacyjnych dla procesów biologicznych. Wydaje mi się, że te trzy koncepcje nie gryzą się ze sobą, przy czym ostatnia funkcjonuje w ramach Fleischerowskiej drugiej rzeczywistości.

Cel badania.

Miłość, jak pokazuje pierwsza część niniejszej pracy, była przedmiotem wielu rozważań, głównie w kontekście teorii socjologicznych i kulturoznawczych. Równie często o miłości można usłyszeć lub przeczytać w dyskursie filozoficznym lub meta-teologicznym. Wszystkie te koncepcje, jakkolwiek ważne i wnoszące wiele do dyskusji naukowej, są bardzo oderwane od funkcjonującego obrazu miłości w codziennych komunikacjach. Nauka zapomniała poniekąd o tym, że przedmiotem analizy była koncepcja reprodukowana przez społeczeństwo, tym samym tworząc nierelewantne dla społeczeństwa koncepcje i odniesienia. Głównym celem tej pracy jest próba zrekonstruowania wizerunku miłości, właśnie w kontekście stricte społecznym. Interesuje mnie, jako badacza, co ludzie mówią, i co ważniejsze, jak mówią o miłości. W tym miejscu przyjmuję za relewantną koncepcję Michaela Fleischera, że miłość jest konstruktem stabilizującym system społeczny w ramach programu komunikacji rozrywka. Nie dokonuję własnej operacjonalizacji pojęcia, ze względu na próbę odejścia od istniejących hermeneutycznych koncepcji miłości. Perspektywa Fleischera zarysowana na gruncie meta-teoretycznym zwalnia mnie z potrzeby budowania osobnej koncepcji definicyjnej, na rzecz empirycznej weryfikacji zjawiska miłości.

Drugim, istotnym celem badania jest próba sprawdzenia semantyki symboli kolektywnych w kontekście interkulturowym. Ciekawym wydaje się być próba sprawdzenia, jak jeden z najważniejszych symboli kolektywnych dla Polaków i Niemców jest konstruowany i semantyzowany. Niniejsze badanie może stać się przyczynkiem do szerszej dyskusji nad prowadzeniem badań w kontekście różnych kultur, tym bardziej, że dotychczasowe osiągnięcia na tym polu pozostawiają wiele niedomówień i problemów. W tym miejscu pragnę również zwrócić uwagę na problem badań komunikacji. Otóż stoję na stanowisku, że komunikację, jako taką, można i trzeba badać. Tym samym chciałbym stanowczo podkreślić, że nie do końca interesuje mnie, co respondenci faktycznie postrzegają, ale to, co za pomocą języka udaje im się konstruować i w jaki sposób tego dokonują. Jakich używają konceptów, programów komunikacji i konstruktów. Przyjmuję za Wittgensteinem, że „granice mojego języka są jednocześnie granicami mojego świata”.

Problem badawczy.

Zaprezentowane poniżej badanie odpowiada na dwa zasadnicze pytania: w jaki sposób w komunikacjach konstruuje się wizerunek miłości - za pomocą jakich konstrukcji językowych, oraz czy można wyróżnić różnice w świecie przeżyć miłości reprezentowanym przez interdyskurs niemiecki i polski. Przy czym pojęcie interdyskursu rozumiem za Fleischerem:

„ Interdyskurs jest specyficznym dyskursem suprasystemu danej kultury jednostkowej, spełniającym w jej systemie funkcję pośredniczącą, integrującą, zapewniającą komunikację oraz stanowiącym o jej kulturowej spoistości. Interdyskurs nie jest jedynym dyskursem funkcjonującym w danej kulturze jednostkowej. Tworzy on jedynie sferę integrującą, do której kulturowe formacje, jeśli to konieczne, mogą się odwoływać w celu utrzymania systemu” (Fleischer 2002, 347).

W ramach niniejszej pracy chodzi o sprawdzenie, jak w komunikacjach mówi się o miłości, w jakich sytuacjach komunikacyjnych występuje miłość oraz jakie są rodzaje miłości. Mniej interesuje mnie sfera związana z zapleczem biologicznym przez co stosunkowo mniej miejsca poświęciłem tej części w pierwszym etapie pracy. Interesuje mnie, co ludzie mówią o miłości, jak wypowiedzi są konstruowane, ze szczególnym uwzględnieniem różnicy pomiędzy badanymi interdyskursami (Polska i Niemcy).

Logistyka badania.

W ramach prowadzonych badań zaprosiłem do udziału w badaniu dwie, względnie równe pod względem demograficznym grupy respondentów z dwóch sąsiadujących ze sobą krajów - Polski i Niemiec. Grupą badawczą byli studenci, z jednej strony:

Polska - Uniwersytet Wrocławski, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, wydział zamiejscowy we Wrocławiu, Uniwersytet Ekonomiczny.

Niemcy - studenci biorący udział w warsztatach z zakresu budowania kompetencji społecznych, komunikacji społecznej, Uniwersytet w Bielefeld, Uniwersytet w Berlinie.

Problemy logistyczne, wynikające z międzynarodowego charakteru badania zostały rozwiązane przez dostępne metodologie badawcze, głównie metoda kuli śnieżnej - w przypadku studentów z Niemiec oraz partycypacja w wspomnianych wyżej warsztatach. W przypadku polskiej części respondentów, metodologia badawcza została ograniczona do badania in house - w ramach zajęć i praktyk studenckich. Badanie było prowadzone w okresie październik 2010 - styczeń 2011. W wyniku postępowania metodologicznego zebrano 120 ankiet po stronie polskiej i 120 ankiet po stronie niemieckiej. Struktura demograficzna w przypadku polskiej grupy ankietowanych rozkładała się w stosunku: 67% kobiet i 33% mężczyzn, podobne natężenie płciowe występowało w przypadku grupy niemieckiej: 59,50% kobiet i 40,50% mężczyzn.

Metodologia.

W niniejszej pracy nacisk został położony na badania komunikacji z wykorzystaniem kwestionariusza ankietowego ze standaryzowaną listą pytań. Tak zaprojektowane badanie pozwoli na pełną kontrolę nad rekonstruowaniem komunikacji o ‚miłości’. Wybór metodologii badawczej podyktowany został przez problem badawczy, w którym podejmuję próbę weryfikacji konstrukcji komunikacyjnej, przez co oczekuję dużej ilości nieskomplikowanych wypowiedzi. Uważam, że w przypadku tego typu badania, zaproponowana metodologia badawcza jest najpewniejsza dla określenia stałości konstrukcji komunikacyjnej, z uwagi na szeroką próbę ankietowanych oraz dla weryfikacji fleksybilności badanego konstruktu miłości.

Kwestionariusz badania składał się z 14 pytań głównych i 3 pobocznych. Pierwsza część pytań odnosiła sie do rekonstrukcji świata przeżyć i weryfikacji symboli dyskursywnych, w celu porównania ich z badaniami prowadzonymi przez Fleischera w 2003 roku. Kolejne pytania dotyczyły bezpośrednio wizerunku miłości i rekonstrukcji kodu opisującego miłość. Trzecia grupa pytań została zbudowana w kontekście weryfikacji funkcji i znaczenia miłości w badanym interdyskursie. Ostatnia grupa pytań to rekonstrukcja sytuacji socjalnych z uwzględnieniem miłości - rodzaje miłości, miłość w codziennych sytuacjach, zachowania świadczące o miłości. [załączyć formularz ankietowy PL i DE]


Co jest ważne w życiu?

Niemieccy respondenci przede wszystkim wskazali na rodzinę, przyjaciół oraz zdrowie i miłość. W przypadku polskich ankietowanych zauważamy bardzo podobne odpowiedzi, z wyróżnieniem różnych stratyfikacji ważności poszczególnych wskazań. Dla obydwu kultur najważniejsze są kategorie społeczno-kontrolne - rodzina, przyjaciele. W drugiej kolejności kategorie intymne - miłość.


Co jest dla innych ważne w życiu?

Niemiecki obraz obcy jest konstruowany w oparciu o pieniądze - 21%. Jest to kategoria, która nie pojawiła się w tak silnym natężeniu w przypadku pytania pierwszego. ,Dla mnie najważniejsza jest rodzina, a dla innych najważniejsze są pieniądze’. W przypadku wyników po polskiej stronie również pieniądze stają się silną kategorią - 15,58%. Pozostałe odpowiedzi oscylują w tych samych kategoriach, co w przypadku pytania pierwszego.


Proste skojarzenia z miłością

Podstawowe pytanie dotyczące spontanicznych skojarzeń z obszarem miłości w przypadku niemieckich studentów określa się za pośrednictwem kilku wyraźnych odpowiedzi, przy czym kategoria seksu - jako stosunku płciowego, jest najwyraźniej manifestowana przez respondentów. Jakkolwiek polska część ankietowanych nie wnosi wiele więcej do obrazu miłości, w kategoriach najwyżej manifestowanych, to warto zwrócić uwagę na kategorie opisujące miłość:

kategorie społeczne: rodzina, dom, małżeństwo, religia, partnerstwo

kategorie ekonomiczne: pieniądze, domowy budżet, zarabianie

kategorie intymne: seks, zauroczenie, bliskość, oddanie

emocje: namiętność, radość, współczucie.

Można zatem przypuszczać, że miłość konstytuuje się w ramach wyżej wspomnianych kategorii komunikacyjnych. W pytaniu dotyczącym prostych skojarzeń z miłością zauważam następujący rozkład kategorii opisowych (tabela).


Co oznacza miłość?

Miłość dla ankietowanych z niemieckiej części badania kojarzy się z zaufaniem - 15%, szczęściem - 12% i bezpieczeństwem - 09%. Wszystkie odpowiedzi można skategoryzować w dwie bazy tematyczne związane z jednej strony z cielesnością i z rodziną, szczęściem, miękkimi wartościami z drugiej. Ankietowani poza dwiema głównymi kategoriami nie widzą powiązań miłości z innymi funkcjami i konstrukcjami komunikacyjnymi - ekonomia, prawo, media.


Co dla innych oznacza miłość?

Dla innych miłość to przede wszystkim seks - cielesność jest tutaj nadrzędną kategorią, jeśli wziąć pod uwagę wszystkie odpowiedzi. Ankietowani zauważają również koncepcję przyszłości - myślenia o przyszłości w kontekście miłości. Miłość dla ankietowanych kojarzy się również z pewnością. Może to odnosić się do zapewnienia o bezpieczeństwie w systemie interakcyjnym - ‚moja przyszłość jest pewna, bo nie jestem sam - ktoś mnie kocha i ja kogoś kocham’. Abstrahując od tych wypowiedzi, można zauważyć dualistyczny charakter miłości - seksualny i sensualny.


Jaka powinna być miłość?

Respondenci doszukują się elementów baśniowych: nieśmiertelna, delikatna, spełniona, piękna. Można postawić hipotezę, że zastany wizerunek miłości różni się od postulowanego - wyidealizowanego obrazu miłości wśród niemieckich respondentów. Polscy ankietowani jako główną kategorię wskazują ‚prawdziwa’, przez co z góry zakładają, że musi funkcjonować miłość nieprawdziwa.


Jaka nie powinna być miłość?

Powyższe wyniki mogą świadczyć o niezdecydowaniu lub wyraźnej stabilności stratyfikacji ważności odpowiedzi wśród niemieckich respondentów. W pytaniu dotyczącym tego, jaka nie powinna być miłość zebrano 17 różnych odpowiedzi, z których tylko jedna - ‚fałszywa’ posiadała więcej niż 10% natężenia. Wahania odpowiedzi w tym pytaniu obrały punkt natężenia od 9% do 4% odpowiedzi. Niemieccy respondenci ponownie korzystają z tych samych konceptów i konstruktów komunikacyjnych dla opisania miłości a w zasadzie tego, jaka miłość nie powinna być. Respondenci uznali, że miłość przede wszystkim nie może być nastawiona na blokadę drugiej osoby - wyrażają to za pośrednictwem kategorii: brutalna, ograniczająca, gwałtowna, fałszywa, stresująca, zależna. Widać wyraźnie, że polska i niemiecka konstrukcja miłości są do siebie bardzo podobne, zwłaszcza na płaszczyźnie komunikowania o miłości - za jednym i drugim wizerunkiem stoją bardzo podobne koncepty komunikacyjne. Tutaj nie można mówić o konkretnych kategoriach, czy konceptach komunikacyjnych - spójność komunikacji o miłości jest bardzo wysoka.


Dlaczego się zakochujemy?

W analizie niniejszego pytania można zauważyć bardzo wyraźne różnice w konstruowaniu funkcji zakochiwania się w Polsce i w Niemczech. Najwyższą wartością w polskich wynikach jest naturalny popęd. Możemy mówić w tym wypadku o kategorii biologicznej - związanej bezpośrednio z emocjami. Dodatkowo w polskiej konstrukcji pojawiają się elementy świadczące o społecznych funkcjach miłości - strach przed samotnością, potrzeba bliskości. W polskiej kulturze samotność wiąże się bezpośrednio z konsekwencjami, o czym mogą świadczyć wyrażenia: ‚stara panna’, ‚stara paka’. Zatem w komunikacjach zauważamy, że zakochujemy się, żeby podtrzymać pewną konwencję społeczną - schodzenia się w pary.


Do czego służy miłość?

Powyższe odpowiedzi mogą świadczyć o zmianie paradygmatu wśród niemieckich respondentów. Najsilniejszą kategorią jest reprodukcja - ponad 16% odpowiedzi, która uzupełnia się o seks 09,30%. Miłość służy do rozmnażania się. Oczywiście nie jest mechanizmem rozmnażania się, ale wyjaśnieniem tego procesu. Niemieccy studenci zauważają, że mechanizm reprodukcji wyjaśniany był obecnie za pomocą miłości, szczęścia, rodziny. Polscy respondenci wskazują na dodatkową funkcję - budowanie rodziny, co jest bardzo silną kategorią - 14%, - druga tak wysoko wskazywana kategoria. Można powiedzieć, że miłość oprócz reprodukcji i samej komunikacji konstytuuje się społecznie - nie ma rodziny, kiedy nie ma miłości. Jeśli funkcją miłości nie jest budowanie rodziny, to również może być to budowanie par. Zatem funkcja budująca, tworząca, czy generująca w przypadku konstruktu miłości jest bardzo widoczna.


Rodzaje miłości

Ankietowani widzą kilka głównych rodzajów miłości, przy czym interesujące jest wskazanie przyjaźni - 16,79%, jako najsilniejszej kategorii. Taka odpowiedź nie pasuje do rekonstrukcji kodu komunikacji miłości zaproponowanego przez Niklasa Luhmanna. Kolejne odpowiedzi: rodzinna, matczyna są ściśle związane z ogólnym dyskursem społecznym, w którym proces socjalizacji opiera się m.in. o miłość rodzinną (zakładanie rodzin), matczyną (opieka nad potomstwem, utrzymanie systemu społecznego). Pojawia się rodzaj miłości seksualnej, która naturalnie nie jest zaskakująca, ale pokazuje, po raz kolejny ewolucję konstruktu miłości.

W przypadku respondentów ze strony polskiej, odpowiedzi zostały podzielone na dwa obszary funkcyjne. Z jednej strony obszar kategorii społecznych określających funkcyjnie typ, rodzaj miłości, uzależniony od roli społecznej. W tym przypadku możemy mówić w Polsce przede wszystkim o miłości rodzicielskiej (bez rozróżnienia na miłość matczyną i ojcowską). Również wysoko manifestowane są miłości: partnerska, braterska i co ciekawe męsko-damska. Ankietowani nie wskazują na miłość męsko-męską i damsko-damską w kontekście miłości męsko-damskiej. Drugi obszar funkcyjny miłości to kategorie kognitywne, określające stopień zależności, zażyłości, bez bezpośredniego wskazania na role społeczne. Mamy tutaj do czynienia z miłością platoniczną, jednostronną, fizyczną oraz miłością romantyczną.


Sytuacje i zachowania świadczące o miłości?

Pytanie o czynności i zachowania świadczące o miłości w przypadku niemieckich respondentów w pewnym sensie rozwiązują problem powstały w poprzednim pytaniu. O ile miłość w codziennych sytuacjach nie ma bezpośrednich konotacji z obszarem biologicznym naszego funkcjonowania, a raczej społecznym, to w pytaniu o czynności towarzyszące miłości klaruje się socjalność i biologia tego obszaru. Seks jest najwyżej wskazywaną kategorią w niniejszym pytaniu. Kolejne odpowiedzi, poza pocałunkami, które poza czystym wyzwoleniem endorfin, nie wnoszą wiele do samej miłości, wskazują na potrzebę bezpieczeństwa, zabezpieczania własnej przestrzeni - świadczy o tym kategoria zaufanie, bezpieczeństwo, wierność. Zatem, jeśli ma pojawić się miłość, trzeba zachować wierność, utrzymać bezpieczeństwo, być wyrozumiałym i uprawiać seks.

Polska część respondentów nie zauważa seksu, jako wykładnika miłości relacji partnerskiej. Ankietowani skupiają się przede wszystkim na komunikacji na zewnątrz - skupienie na partnerze. Widzą, że podstawą miłości jest dbałość o partnera, przez co miłość nabiera bardzo interakcyjnego charakteru. Warto również zauważyć powtarzającą się któryś raz z kolei komunikację hierarchiczną na linii: potrzebujący pomocy - niosący pomoc. Może mieć to bezpośrednie konotacje z katolicką koncepcją pomocy bliźniemu, jednak taki wniosek jest zbyt ryzykowny na podstawie przytoczonych wyników badań. Poza pomocą, nadal pokutuje wśród polskiej młodzieży romantyczna koncepcja poświęcania się dla drugiej osoby, stąd również wyraźnie widać, że w relacji komunikacyjnej obojga partnerów jedna osoba nie może czuć przyjemności, z uwagi na poświęcenie, które oddaje w zamian za utrzymanie w ruchu komunikacji miłości. Odpowiedzi polskiej i niemieckiej grupy respondentów bardzo różnią się w niniejszym pytaniu. Otóż z punktu widzenia obserwatora mamy do czynienia ze stosunkowo „pozytywnym - funkcjonalnym” obrazem miłości po niemieckiej stronie i „martyrologiczną” polską koncepcją badanego kodu komunikacji.


Dyferencjacja miłości

Po polskiej stronie problem z odróżnieniem miłości od zauroczenia, został rozwiązany przy wykorzystaniu konceptu czasu. Tutaj można zauważyć pewną analogię w stosunku do relacji miłość - zakochanie. Wydawać by się mogło, że w polskiej kulturze przyjęła się zasada hierarchizowania ważności komunikacji, od kodu komunikacji zauroczenia, przez zakochanie do miłości. W polskiej przestrzeni komunikacyjnej nie zauważa się związków komunikacyjnych pomiędzy miłością a przyjaźnią i partnerstwem. Innymi słowy, wykorzystujemy do komunikowania przyjaźni i partnerstwa zupełnie inne kody, niż w przypadku zauroczenia, zakochania, miłości. Próbując wyróżnić siłę komunikacji można powiedzieć, że najsilniejszą, mająca największe konsekwencje społeczne jest miłość, przed nią zakochanie i zauroczenie, przy czym ostatnia kategoria nie ma praktycznie żadnych konsekwencji społecznych, jest raczej konotowana jako zabawa komunikacyjna. W części poświęconej różnicom pomiędzy miłością a konkretnymi typami interakcji społecznych, najsilniej zróżnicowana jest przyjaźń. Niemieccy respondenci wskazują na podstawowy wyznacznik tego zróżnicowania - seks - ponad 60%. Najmniejsza różnica pomiędzy miłością a wskazanymi typami interakcji zachodzi pomiędzy miłością a zakochaniem i partnerstwem. Różnice występują, ale są one słabsze, niż w przypadku innych obszarów. Można powiedzieć, że miłość w stratyfikacji ważności, stoi pomiędzy zakochaniem się, które prowadzi do miłości a partnerstwem, w które miłość się przeistacza. Partnerstwo w stosunku do miłości jest pewniejsze społecznie, trwalsze. Miłość natomiast jest pewniejsza niż zakochanie się a już na pewno niż zauroczenie. O ile ankietowani wskazywali na typ miłości przyjacielskiej, tak w powyższej grupie pytań nie znajduje się powiązań komunikacyjnych, które mogłyby zachodzić w kontekście chronologicznego warunkowania miłości w stosunku do innych typów interakcji społecznych. Bardzo interesujące wydaje się być różnicowanie z wykorzystaniem konceptu czasu, co może wskazywać na fakt, że miłość „trwa” przez pewien okres, nie może być nieskończona. Równie istotna jest całkowita różnica w postrzeganiu partnerstwa w Polsce i w Niemczech. Być może kategoria „partnerstwo” nie występuje w Polsce w kontekście komunikacji miłości. Można szukać partnerstwa raczej w programach komunikacji gospodarka, gdzie mamy do czynienia z partnerami handlowymi, partnerami do współpracy.

Wnioski

Na podstawie przeprowadzonych badań i analiz nie można bezpośrednio stwierdzić, czy miłość jest konstruktem stabilizującym komunikację w ramach programu komunikacji rozrywka, czy jedynie kodem komunikacji w luhmanowskim rozumieniu. W niniejszej pracy nie chodzi również o jednoznaczne udzielenie odpowiedzi, czy zajęcia jednego pewnego stanowiska. Bardziej interesującym wydaje się być wyróżnienie kategorii opisujących komunikację miłości oraz wykazanie pewnych różnic na poziomie komunikacji w opisie miłości i wszelkich aspektów z nią związanych.

Podstawową wartością zaprezentowanej pracy badawczej jest wyróżnienie kategorii opisujących konstrukt miłości, są to kategorie społeczne - socjalne, ekonomiczne, intymne, emocje oraz czas. Najbardziej interesującym wydają się być kategorie ekonomiczna oraz czas. Wskazują one na czasowość komunikacji miłości oraz na powiązanie z różnymi systemami społecznymi, w tym wypadku z gospodarką.

Miłość, jeśli przyjąć koncepcję Fleischera, który kwalifikuje ją jako konstrukt stabilizujący, należy również opisać jako konstrukt, który ma funkcję stabilizującą, ale również sam jest stabilizowany i semantyzowany. Być może będzie to interesujące zagadnienie teoretyczne przy próbie kompleksowego opisu stratyfikacji poziomów komunikacji, zaczynając od konceptów, przez kategorie opisu, które w przypadku miłości, na podstawie przytoczonych badań, można sprowadzić do 5 kategorii - konstrukty stabilizujące, modusy wew/zew, programy komunikacji, kończąc na systemach funkcyjnych.

Na podstawie przytoczonych wyników badań, można stwierdzić, że w ramach różnych kultur możemy mówić o różnym postrzeganiu pewnych konstrukcji komunikacyjnych - w tym przypadku chodzi o miłość. Naturalnie warto zwrócić uwagę na niską próbę badawczą oraz tendencyjność samej próby. Niemniej jednak z punktu widzenia samego zjawiska, różnice w komunikacjach są łatwo dostrzegalne, przez co możemy mówić o ważności, relewancji tego typu badań.

Bibliografia

Babbie, Earl, 2009, Podstawy badań społecznych. Warszawa

Babbie, Earl, 2007, Badania społeczne w praktyce. Warszawa

Bourdieu, Pierre, 2004, Męska dominacja. Warszawa

Fleischer, Michael, 2010, Communication design. Łódź

Fleischer, Michael, 2008, Koncepty, elementy sterujące komunikacji. Wrocław

Fleischer, Michael, 2008, Konstrukcja rzeczywistości 2. Wrocław

Fleischer, Michael, 2009, Non-dualistyczny świat, konstruktywizm i dōgen zenji. Łask

Fleischer, Michael, 2007, Ogólna teoria komunikacji. Wrocław

Fleischer, Michael, 2003, Polska symbolika kolektywna. Wrocław

Fleischer, Michael, 2002, Teoria kultury i komunikacji. Wrocław

Fleischer, Michael, 2010, Wartości w wymiarze komunikacyjnym. Łódź

Foerster, Heinz von; Glasersfeld, Ernst von, 1999, Wie wir uns erfinden: eine Autobiographe des radikalen Konstruktivismus. Heidelberg

Gdula, Maciej, 2009, Trzy dyskursy miłosne. Warszawa

Gergen, Kenneth, 2009, Nasycone Ja. Dylematy tożsamości w życiu współczesnym. Warszawa

Grech, Michał, 2010, Komunikacja i wizerunek uczelni niepublicznych. Metodologia i wyniki badań empirycznych. Łódź

Hofstede, Geert, Hofstede, Gert Jan, 2007, Kultury i organizacje. Warszawa

Illouz, Eva, 2010, Uczucia w dobie kapitalizmu. Warszawa

Luhmann, Niklas, 2009, Realność mediów masowych. Wrocław

Luhmann, Niklas, 2003, Semantyka miłości. O kodowaniu intymności. Warszawa

Luhmann, Niklas, 2007, Systemy społeczne. Zarys ogólnej Teorii. Kraków

Mandal, Eugienia, 2008, Miłość, władza i manipulacja w bliskich związkach. Warszawa

Mary, Michael, 2003, Pięć kłamstw w sprawach seksu i miłości. Kraków

Maturana, Humberto; Varela, Francisco, 1998, The tree of knowledge. The Biological Roots of Human Understanding. London

Rapley, Tim, 2010, Analiza konwersacji, dyskursu i dokumentów. Warszawa

Retter, Hein, 2005, Komunikacja codzienna w pedagogice. Gdańsk

Szlendak, Tomasz, 2002, Architektonika romansu. Warszawa