Krótka recenzja z wystawy „pokazać, wyjaśnić, prowadzić”

W dniach 16.12.2010 - 06.02.2011 w cieszyńskim Zamku Sztuki miała miejsce wystawa prac studentów Rhode Island School of Design w Providence, wykonanych pod okiem prof. Krzysztofa Lenka. Do Cieszyna wybraliśmy się z nadzieją zobaczenia, głównie nowych, ciekawych pomysłów i koncepcji na architekturę informacji - information design. Poziom prezentowanych prac z perspektywy grafiki i technicznego wykonania był zwykle co najmniej dobry, jednak to co nas w szczególności interesowało - czyli myślenie informacją i projektowanie informacji, nie spełniło naszych oczekiwań.

Wystawa mieściła się w głównej sali wystawowej cieszyńskiego Zamku Sztuki i obejmowała około 40 prac głównie z zakresu wizualizacji danych statystycznych, czasu, muzyki i pieniędzy. Można było również spotkać projekty danych kognitywnych, plakaty.

Tytuł wystawy, zwieńczający 28 letnią czas pracy dydaktycznej prof. Lenka „Pokazać. Wyjaśnić. Prowadzić”, sugeruje, że eksponowane projekty będą odnosiły się do tych haseł, które trafnie wskazują na funkcje information design. Niestety tylko kilka prac wydawało się spełniać te kryteria łącznie. To co nas w szczególności uderzyło to zepchnięcie informacji na drugi plan, a w zamian wyeksponowanie wypielęgnowanego kunsztu graficznego. W niektórych momentach zastanawialiśmy się co jest lepszym pomysłem na information design, podpis pod projektem, czy sam projekt (który często bez podpisu nie dawał się zrozumieć, nikomu z trójki oglądających). Z perspektywy informacji zdecydowanie wygrywał więc podpis. Forma często przerastała funkcję, co w przypadku tej dziedziny projektowania wydaje się być bardzo niebezpieczne, w końcu to określonej funkcji służy projektowanie informacji.

Zdajemy sobie sprawę z faktu, że autorami prac byli studenci; nie oceniamy jednak poziomu wykonania projektów, ale samą koncepcję myślenia o information design. Zauważamy zdecydowane odejście w stronę grafiki, kosztem komunikatywności i informatywności. Większość z prezentowanych prac nie mogłaby funkcjonować w przestrzeni społecznej - poziom skomplikowania i wariabilności danych przerasta możliwości poznawcze nie przygotowanego odbiorcy.

Dość często można było dostrzec zachwiany stosunek atrakcyjności samych danych statystycznych do samego design. Tutaj głównie część posterowa wystawy pokazywała interesujące informację, które traciły na atrakcyjności przez potrzebę rozszyfrowania designu.

W myśleniu o designie przyjmuje się obecnie koncepcję irytowania użytkownika, pewnej zabawy, która miałaby na celu zwrócenie uwagi i potrzebę odczytywania ukrytych znaczeń, sensów. Trochę tak jak w przypadku mapy skarbów. jednak (kognitywne) męczenie użytkownika korzystającego z designu informacji musi również zachowywać odpowiednie proporcje w stosunku do przekazywanej informacji - ciekawość i pozytywna irytacja nie może przejść w znudzenie czy zdezorientowanie. Niektóre projekty, za punkt ciężkości, stawiały właśnie irytowanie, przez co możliwość odczytania znaczenia i sensu była chyba niepotrzebnie utrudniona.

Naturalnie kilka prac zasługuje na uznanie, zarówno z perspektywy samego pomysłu, idei broniącej się;mimo upływu lat, jak również technicznego wykonania. W przypadku zdecydowanej większości prac, na uznanie zasługuje techniczny poziom prezentowanych projektów. Gdyby była to wystawa poświęcona grafice, ta recenzja miałaby stanowczo inny wydźwięk. Wystawa „Pokazać. Wyjaśnić. Prowadzić” skupiła się (niestety) głownie na pierwszym elemencie układanki.

Na koniec jeszcze warto dodać, że nawet jeśli mamy nieco krytyczne podejście do prezentowanych prac, to cieszymy się z tej i innych inicjatyw Zamku Sztuki, jednej z nielicznych instytucji zajmujących się problemem information design w Polsce.

Fotografie wybranych prac: